akmed@akmedcentrum.eu

ul. Mokotowska 6a, Warszawa

Uzależnienie od alkoholu

Uzależnienie od alkoholu rozwija się bardzo podstępnie, jest wyjątkowo zdradliwe i stąd niebezpieczne. Są jednak pewne sygnały ostrzegawcze, których znajomość może pomóc w zauważeniu rozwijającej się choroby. Oto one:

  • „odkrycie”, że alkohol wpływa korzystnie na samopoczucie tzn. odpręża i daje ulgę, redukuje napięcie, pozwala „zresetować się”, osłabia poczucie winy, poprawia samoocenę, ośmiela, ułatwia zaśnięcie itp.;
  • coraz większa częstotliwość spożywania alkoholu w celu poprawienia swojego samopoczucia;
  • poszukiwanie, inicjowanie i organizowanie okazji do wypicia oraz picie z chciwością, wyprzedzanie kolejek, powtarzające się przypadki upicia;
  • picie alkoholu pomimo zaleceń lekarskich, sugerujących konieczność powstrzymywania się od picia;
  • możliwość wypicia większej niż uprzednio ilości alkoholu; tzw. mocna głowa świadcząca o wzroście tolerancji na alkohol;
  • trudności z odtworzeniem wydarzeń, które miały miejsce podczas picia (tzw. palimpsesty alkoholowe, “urwane filmy”, “przerwy w życiorysie”);
  • sygnały dotyczące potrzeby ograniczenia picia alkoholu, ze strony osób bliskich lub przyjaciół;
  • unikanie rozmów na temat swojego picia, a później reagowanie gniewem bądź agresją na sygnały sugerujące potrzebę ograniczenia picia;
  • reagowanie rozdrażnieniem w sytuacjach utrudniających dostęp do alkoholu.
  • picie alkoholu w samotności przez osoby, które uprzednio piły wyłącznie w sytuacjach towarzyskich, a później – świadome ukrywanie swojego picia;
  • powtarzające się przypadki prowadzenie samochodu po niewielkiej nawet ilości alkoholu;
  • podejmowanie “cichych” prób ograniczania picia.

Przy okazji warto zastanowić się nad tym co mawiał Ernest Hemingway: „Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami”.

Alkoholizm, czyli uzależnienie od alkoholu, już wiele lat temu, został uznany przez Światową Organizację Zdrowia za chorobę i tym samym znalazł miejsce w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych (ICD) oraz w Klasyfikacji Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (DSM) wśród zburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania spowodowanych używaniem substancji psychoaktywnych.

Należy też wiedzieć, że zarówno alkoholizm jak i inne uzależnienia to choroby niezawinione, przewlekłe i postępującą, na których powstanie złożyło się wiele czynników (na biologiczne podłoże nałożyły się czynniki psychologiczne, duchowe i społeczne). Cechą charakterystyczną uzależnień jest zaprzeczanie (osoba dotknięta uzależnieniem, przez bardzo długi okres czasu nie dostrzega postępujących, niekorzystnych zmian w stanie swojego zdrowia i w swoim funkcjonowaniu, spowodowanych alkoholem, innymi substancjami psychoaktywnymi czy kompulsywnymi zachowaniami).

Są to więc choroby szczególne i wyjątkowe, bowiem osoby nimi dotknięte bardzo długo nie zdają sobie sprawy ze stanu swojego zdrowia i pomimo oczywistych objawów nie mają poczucia choroby. Dlatego też nie widzą powodów, aby zwracać się po pomoc, nie mówiąc już o podjęciu leczenia. Pomocne, w upewnieniu się czy problem istnieje czy też nie, będą nasze testy.

Ponieważ wielu osobom, w tym również lekarzom, nasuwają się czasami wątpliwości – czy uzależnienia powinny być traktowane jako choroby, Kolegium Lekarzy Amerykańskich wydało w dniu 27 marca 2017 roku oświadczenie, w którym jednoznacznie stwierdziło, że uzależnienia należy traktować tak samo jak inne choroby przewlekłe (np. nadciśnienie czy cukrzyca) i uwzględniać to w działaniach profilaktycznych oraz w terapii.

Jak wygląda proces uzależniania się i powrót do zdrowia można prześledzić na tej planszy.

Więcej informacji na temat leczenia można znaleźć tutaj.

Proponujemy też zajrzeć na stronę: http://www.b.woronowicz.dr-med.pl/videospis.php, która zawiera krótkie wykłady video na temat rozwoju uzależnienia od alkoholu.

Bardzo pomocne w radzeniu sobie z problemem alkoholowym jest uczestniczenie w spotkaniach Wspólnoty Anonimowych Alkoholików a także znajomość innych ruchów samopomocowych.

Osoby, które nie decydują się na całkowitą rezygnację z używania alkoholu mogą, przy naszej pomocy, podjąć próbę ograniczenia swojego picia. Temu celowi służy specjalny program, dostępny w naszym Centrum.

Program ograniczania picia

Problem nadmiernego spożywania alkoholu dotyczy ok. 9% populacji mieszkańców Polski i prowadzi do co najmniej 10 tys. zgonów rocznie. Jednocześnie szacuje się, że ok. 80% osób uzależnionych nie jest zdiagnozowanych. Leczenie podejmuje mniej niż 10% uzależnionych ale tylko część z nich osiąga cel terapii jakim jest utrzymywanie całkowitej abstynencji.

W uznanych, międzynarodowych i krajowych standardach leczenia, dominuje preferowanie całkowitej i długotrwałej abstynencji od alkoholu jako podstawowego celu leczenia. Wiele osób, które zgłaszają się do placówek leczących uzależnienie od alkoholu, rezygnuje z terapii słysząc, że warunkiem jej podjęcia jest zachowanie całkowitej abstynencji.

Program ograniczania picia skierowany jest do osób, które nie chcą, nie mogą lub nie potrafią, w momencie podejmowania decyzji o leczeniu, zdecydować się na pełną abstynencję. Polega on na wypracowaniu zdyscyplinowanego wzoru konsumpcji alkoholu, zgodnego z ustalonym wspólnie z terapeutą planem picia, zawierającym zestaw zasad dotyczących używania alkoholu (ilość, częstość, kontekst, czas i miejsce).

Planowane, limitowane i zdyscyplinowane picie alkoholu wymaga określenia, a później konsekwentnego przestrzegania:

  • rodzaju spożywanego alkoholu np. piwo czy napoje spirytusowe,
  • ilości spożywanego alkoholu – określenie górnej granicy jednorazowego spożycia,
  • okoliczności picia – np. nie w pracy, nie przy dzieciach, nigdy na pusty żołądek,
  • prędkości picia – długość i tempo np. 1 piwo na godzinę, małymi łykami,
  • częstotliwości picia – np. jak często w tygodniu, w miesiącu,
  • czasu picia – kiedy będzie sie piło, np. w sobotę wieczorem,
  • miejsca picia – gdzie się będzie piło, np. w domu,
  • otoczenia – z kim się będzie piło, nie w samotności,
  • związku z samopoczuciem – np. nie w chwilach gorszego samopoczucia,
  • innych warunków – np. nigdy nie pić alkoholu razem z lekami czy na czczo.

Przed rozpoczęciem programu terapii pacjent uzyskuje informację, że w przypadku osób uzależnionych, optymalnym celem leczenia jest abstynencja, natomiast niemożność utrzymywania ustalanych z terapeutą limitów spożywania alkoholu wyklucza z terapii nastawionej na ograniczanie picia i świadczy jednoznacznie o wskazaniach do uczestniczenia w programie terapeutycznym ukierunkowanym na całkowitą abstynencję.

Wśród korzyści wynikających z programów ograniczania picia wymienia się np. to, że:

  • przedstawienie więcej niż jednej możliwości terapeutycznej umożliwia wybór metody leczenia oraz wpływ na przebieg terapii i tym samym zwiększa szanse na zaangażowanie się w proces terapeutyczny;
  • możliwość podejmowania prób ograniczenie picia podczas terapii może zachęcić wiele osób uzależnionych do podjęcia leczenia, a w przypadku niepowodzenia tych prób, do podjęcia decyzji o utrzymywaniu całkowitej abstynencji.

Badania porównujące efektywność terapii nastawionej na abstynencję i na ograniczenie spożycia alkoholu wykazują jednak, że pacjenci wybierający jako cel terapii całkowitą abstynencję istotnie częściej osiągali sukces terapeutyczny niż osoby deklarujące jedynie chęć ograniczenia ilości spożywanego alkoholu. Jako sukces terapeutyczny definiowano zarówno osiągnięcie abstynencji, jak i picie alkoholu w sposób nie przynoszących szkód (Adamson i wsp. 2010).

W innych badaniach stwierdzono, że osoby wybierające abstynencję charakteryzował cięższy przebieg uzależnienia i były bardziej zmotywowane do leczenia, jednocześnie stwierdzono, że 23% osób, które jako cel postawiły sobie ograniczenie picia, już po 4 sesjach zmieniło cel terapii na całkowitą abstynencję (Hodgins i wsp. 1997).

Przed rozpoczęciem programu konieczna jest jednak konsultacja lekarska, która wykluczy przeciwwskazania do udziału w tym programie, jakimi są:

  • ciąża,
  • wszelkie zaburzenia funkcji wątroby, np. marskość, zapalenie wątroby, podwyższone stężenia enzymów wątrobowych w surowicy,
  • choroby metaboliczne, np. cukrzyca,
  • choroby układu pokarmowego, np. choroba wrzodowa, zapalenie trzustki,
  • choroby układu krążenia, m.in. nieustabilizowane nadciśnienie tętnicze, stan po zawale serca i inne uszkodzenia mięśnia serca,
  • choroby neurologiczne, np. padaczka, stan po udarze mózgu,
  • niedokrwistość,
  • zaburzenia psychiczne, m.in. niedawno przebyte majaczenia alkoholowe lub abstynencyjne napady drgawkowe, inna przewlekła psychoza alkoholowa, znaczące zaburzenia funkcji poznawczych, w tym otępienie, psychozy nieorganiczne (np. schizofrenia, zaburzenia afektywne),
  • długotrwałe przyjmowanie leków wchodzących w interakcje z alkoholem,

Zapraszam na konsultację w celu ustalenia optymalnej formy poradzenia sobie z problemem alkoholowym

dr med. Bohdan T. Woronowicz,  specjalista i superwizor psychoterapii uzależnień, psychiatra

.

.

W celu upewnienia się co do słuszności swoich decyzji proponuję przeczytanie poniższych informacji. Przy okazji analizowania swoich kontaktów z alkoholem, warto bowiem przypomnieć sobie mity krążące na jego temat. Wiele osób nie zauważa narastającego problemu i często zupełnie nieświadomie używa zasłyszanych, fałszywych argumentów dla wytłumaczenia częstego sięgania po alkohol. Przedstawiamy więc najczęściej głoszone mity.

„Kieliszek” alkoholu nikomu jeszcze nie zaszkodził

Kieliszek alkoholu, wypijany sporadycznie, nie powoduje wyraźniejszych zmian w organizmie, jednak kiedy owe “kieliszki” powtarzają się zbyt często lub kiedy organizm jest szczególnie wrażliwy na działanie alkoholu – musi w jakimś momencie, zaszkodzić.

Alkohol poprawia sprawność psychofizyczną

Wykonywane, na niezmiernie czułej aparaturze, badania psychometryczne wykazują, że nawet po niewielkich dawkach alkoholu reakcje kierowców wydłużają się nawet o 0,3-0,5 sek. w sytuacji, kiedy czas prawidłowej reakcji u trzeźwego i pełnosprawnego kierowcy mieści się na ogół w granicach 0,5 sek.

Alkohol dodaje sił

Rzeczywiście alkohol może sprawiać takie wrażenie, ponieważ poprzez swoje działanie pobudzające pozwala na krótko zapomnieć o zmęczeniu. Bardziej systematyczne picie alkoholu powoduje jednak uszkodzenie zarówno układu nerwowego, jak i mięśniowego, a tym samym osłabienie siły mięśniowej, a nawet zaniki mięśni.

Mężczyzna jest odporny na alkohol

Faktem jest, że po wypiciu tej samej ilości alkoholu, jego stężenie będzie mniejsze w organizmie mężczyzny niż kobiety, nie oznacza to jednak, że mężczyzna może pić bezkarnie. Zdarza się, że przy bardzo podobnym sposobie picia – zmiany chorobowe pojawiają się wcześniej u mężczyzny niż u kobiety. Sposób reagowania na alkohol zależy bowiem od indywidualnych cech organizmu, stanu zdrowia, sposobu odżywiania się.

 Alkohol jest lekarstwem “na serce” 

Już dawno temu badania wykazały, że u osób z dolegliwościami “sercowymi” subiektywna poprawa samopoczucia następująca po wypiciu lampki koniaku jest wynikiem uspokajającego i znieczulającego działania alkoholu, a nie lepszego ukrwienia mięśnia sercowego. Naczynia wieńcowe, które odżywiają (dotleniają) mięsień sercowy nie ulegają rozszerzeniu, a tym samym dopływ krwi do mięśnia nie zwiększa się. Niedotlenienie utrzymuje się. Jednocześnie alkohol powoduje niebezpieczne “skoki” ciśnienia tętniczego krwi a przy dłuższym jego używaniu -uszkodzenie ścianek naczyń krwionośnych i wystąpienie zmian zwyrodnieniowych w mięśniu sercowym, będących skutkiem bezpośredniego działania alkoholu i produktów jego przemiany.

Alkohol zapobiega chorobie wieńcowej i zawałom serca

Spotykamy badania wykazujące, że picie niewielkich ilości alkoholu wpływa “ochronnie” na serce, należy jednak podchodzić do tego bardzo ostrożnie. “Ochronne” działanie alkoholu ma polegać na jego wpływie na gospodarkę tłuszczową i na opóźnianiu procesu miażdżycowego. Niestety nie jest wiadomo jaki będzie końcowy efekt systematycznego spożywania nawet niewielkich ilości alkoholu. Dla niektórych może to być poparte naukowymi argumentami “wchodzenie” w uzależnienie. Osoby, których organizmy z przyczyn genetycznych są mniej odporne na działanie alkoholu, mogą bowiem stosunkowo szybko uszkodzić sobie układ nerwowy, wątrobę czy trzustkę.

Do każdego z nas należy więc wybór czy “chronić” za pomocą alkoholu swoje serce, czy też ryzykować innymi poważnymi następstwami zdrowotnymi picia alkoholu, łącznie z uzależnieniem. Warto jednocześnie wiedzieć, że alkohol i produkty jego przemiany działają bardzo niekorzystnie na mięsień sercowy, prowadząc do jego zwyrodnienia oraz uszkadzają śródbłonek naczyń krwionośnych, narażając je tym samym na pękniecie, które może spowodować wylew krwi do mózgu czy zawał.

Alkohol może być lekarstwem na zdenerwowanie i kłopoty

Chwilowe odprężenie, jakiego doznają niektóre osoby po wypiciu alkoholu, odrywa je na bardzo krótko od problemów życiowych. Problemy pozostają nadal nierozwiązane, nawarstwiają się i często jeszcze bardziej komplikują. Po wytrzeźwieniu powraca się do nich z jeszcze większym napięciem i niepokojem. Kolejne sięgnięcie po alkohol w celu zredukowania tego niepokoju grozi wystąpieniem mechanizmu “błędnego koła”, prowadzącego często do uzależnienia.

Alkohol może być lekarstwem na sen

Zaśnięcie po spożyciu alkoholu jest wynikiem toksycznego działania alkoholu na mózg (zatrucia alkoholem). Sen nie jest wówczas naturalny (fizjologiczny), a człowiek podczas takiego snu nie wypoczywa w sposób właściwy.

Alkohol poprawia odporność organizmu?

Alkohol zmniejsza odporność obronną organizmu osób z podwyższoną ciepłotą ciała i stanami zapalnymi. Odbywa się to poprzez ograniczenie aktywności białych ciałek krwi, których zadaniem jest zwalczanie wszelkich infekcji. Osłabienie systemu odpornościowego (pod wpływem alkoholu) zwiększa podatność nie tylko na wszelkie infekcje, ale także na choroby nowotworowe.

Alkohol jest środkiem rozgrzewającym organizm

Efekt “rozgrzania” jest tylko chwilowy. Wypicie alkoholu powoduje bowiem na krótki czas poczucie ciepła spowodowane napłynięciem do rozszerzonych naczyń skórnych ciepłej krwi “ze środka” organizmu. Rozszerzone naczynia krwionośne przyspieszą wymianę ciepła z otoczeniem i tym samym jego utratę. Ochłodzona krew wraca z powrotem “do środka”, do narządów wewnętrznych, zaburzając ich funkcjonowanie. Stąd częste przeziębienia (niejednokrotnie zapalenia oskrzeli czy płuc) u osób, które po wypiciu alkoholu starały się gwałtownie ochłodzić na świeżym powietrzu.

Alkohol może zastępować pokarm

Alkohol dostarcza organizmowi pewną ilość kalorii (z 1 grama ok. 7 kcal.), jednak są to tzw. “puste” kalorie. Alkohol nie jest w stanie zastąpić składników pokarmowych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, takich jak białka, węglowodany czy tłuszcze. Nie może więc stanowić źródła energetycznego, nie tylko ze względu na wielokierunkową toksyczność, ale również ze względu na metabolizm, uniemożliwiający gromadzenie zapasów energetycznych.

Alkohol jest środkiem poprawiającym trawienie

Alkohol drażni i uszkadza śluzówki, zaburza pracę jelit, utrudnia wchłanianie pokarmów, a także upośledza funkcje narządów niezbędnych do prawidłowego przebiegu procesu trawienia, takich jak wątroba czy trzustka. Osłabienie procesów trawienia i zaburzenia wchłaniania powodują niedożywienie. Efektem niedożywienia mogą być stany niedocukrzenia, które są szczególnie niekorzystne dla mózgu i mogą spowodować jego uszkodzenie.

Alkohol pomaga w chorobach nerek

Picie piwa bywa niekiedy zalecane osobom cierpiącym na kamicę nerkową („piasek w nerkach”) ze względu na jego działanie moczopędnie. Słysząc taką propozycję, nawet od lekarza, należy zawsze pamiętać o negatywnym wpływie alkoholu (bo piwo to też alkohol) na inne układy i narządy.

Nie jestem alkoholikiem, bo nikt mnie nie widział pijanym

Bycie pijanym nie jest objawem diagnostycznym uzależnienia od alkoholu. Upijają się zarówno alkoholicy, jak i nie alkoholicy. Jest wielu alkoholików, którzy nie byli nigdy pijani, piją bowiem alkohol w niewielkich dawkach i tylko w takiej ilości, aby nie dopuścić do wystąpienia bardzo przykrych dolegliwości związanych z zespołem abstynencyjnym.

Niektórzy rodzą się alkoholikami

Gdyby tak było rzeczywiście przemawiałoby to za tym, że alkoholizm powstaje wyłącznie na drodze genetycznego dziedziczenia. Tymczasem zgodnie z obowiązującymi dzisiaj poglądami, na rozwój alkoholizmu czyli uzależnienia od alkoholu składają się czynniki biologiczne, psychologiczne, duchowe i społeczne.

Alkoholik to ktoś, kto musi pić codziennie  

 Codzienne picie alkoholu nie jest objawem alkoholizmu, aczkolwiek zdarza się, że alkoholik pije przez wiele kolejnych dni (tzw. “ciąg” alkoholowy). Nie trudno spotkać alkoholików, którzy piją tylko raz czy parę razy w roku przez ileś kolejnych dni, zaś całymi tygodniami czy miesiącami potrafią zachowywać abstynencję. Coraz częściej można też spotkać alkoholików, którzy nie piją już od 5, 10, 20 czy nawet więcej lat lat (ostatnio spotkałem takiego, który nie pije od ponad 60 lat).

Alkoholicy to ludzie z marginesu, degeneraci, ludzie niemoralni i źli

Z opiniami tymi trudno dyskutować, bo przeczą im powszechnie znane fakty. Problemy z alkoholem mieli bowiem wspaniali pisarze i poeci (w tym niektórzy spośród laureatów literackiej Nagrody Nobla). Do pobytów w ośrodkach leczenia uzależnień przyznawały się gwiazdy światowego teatru i filmu. Także wśród znanych polskich aktorek i aktorów oraz innych osób publicznie znanych i szanowanych są takie, które nie kryją tego, że miały w przeszłości problem alkoholowy, jednak potrafiły się z nim uporać.

.

O tym, w jaki sposób różne napoje alkoholowe mogą działać na człowieka, możemy dowiedzieć się z zatytułowanych „Odwódki” – limeryków Wisławy Szymborskiej, wybitnej polskiej poetki, laureatki Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1996. Oto one:

Od samogonu utrata pionu.


Od żytniówki dzieci półgłówki.

Od burbona straszna śledziona.

Od koniaku finał na haku.


Od palinki wstrętne uczynki.


Od maraskino spadaj rodzino.


Od pejsachówki pogrzeb bez mówki.


Od śliwowicy torsje w piwnicy.

Od whisky iloraz niski.

Od likieru równyś zeru.

Od drinka czarna godzinka.

Od sherry nogi cztery.

Od żywca wyje spożywca.

Od rumu pomruki tłumu.

Od madery rypią nery.

Od martini potencja mini.

Od sznapsa wezmą cię za psa.

Komentując przytoczone wyżej słowa, nasza znakomita poetka stwierdziła: „Muszę tu jednak z całym naciskiem podkreślić, że nie jestem nieprzyjaciółką alkoholu. W każdym wymienionym tu przypadku ostrzegam tylko przed jednym kieliszkiem za dużo. Moje totalne potępienie dotyczy wyłącznie płynu borygo i win domowej roboty”.

Po przeczytaniu powyższych słów powinniśmy zapamiętać, żeby pijąc alkohol należy być wyjątkowo czujnym i  w odpowiednim momencie zareagować, bowiem od alkoholu może uzależnić się każdy, bez względu na płeć, wiek, poziom intelektualny, wykształcenie, status materialny, uprawiany zawód czy sprawowany urząd. Dotyczy to zarówno prawdziwych VIP-ów jak i tych, którzy tylko czują się VIP-ami.

Więcej:

Skontaktuj się z nami:

Centrum Konsultacyjne AKMED
ul. Mokotowska 6a, Warszawa
e-mail: akmed@akmedcentrum.eu
tel. 608 521 431, 22 825 33 33, 22 8555055