akmed@akmedcentrum.eu

ul. Mokotowska 6a, Warszawa

Pracoholizm

Dla pracy są zwykłe dzionki, a niedziela dla małżonki

Tadeusz Boy-Żeleński

 

Termin pracoholizm, czyli uzależnienie od pracy, został po raz pierwszy użyty przez psychologa Wayn’a Oatesa w 1968 roku, poprzez analogię do alkoholizmu. Dzisiaj każdy z nas ma wśród swoich znajomych osoby, dla których praca stała się naczelną wartością, które są tak pochłonięte pracą zawodową, że nie znajdują czasu dla rodziny, na sen i odpoczynek czy też na kontynuację swoich dotychczasowych zainteresowań. Spotykamy też sytuacje, kiedy praca wymyka się całkowicie spod kontroli i staje się prawdziwą obsesją.

Ponieważ nie ma jednej obowiązującej definicji pracoholizmu, pozwalam sobie zaproponować następującą:

Pracoholizm jest to stan psychiczny charakteryzujący się przede wszystkim stałym, wewnętrznym przymusem (silną potrzebą) wykonywania pracy lub innych czynności z nią związanych (ponad to co jest wymagane, w czasie wolnym od pracy), przymusem  myślenia o pracy oraz poczuciem dyskomfortu (złego samopoczucia) w sytuacjach, kiedy możliwość wykonywania pracy jest utrudniona.                             (dr med. Bohdan T. Woronowicz)

Robinson definiuje pracoholizm jako „kompulsywną potrzebę pracy mimo braku zewnętrznej presji, co manifestuje się poprzez wymagania stawiane sobie, niemożność regulowania nawyków pracy oraz przesadne przyzwolenie na pracę kosztem wykluczenia innych form życiowych aktywności.

Trzeba pamiętać, że pracoholizm, podobnie jak uzależnienie od ćwiczeń fizycznych, jest uzależnieniem, które posiada społeczną akceptację, a zachowania pracoholików są powszechnie szanowane. Na prawidłowo zdiagnozowany pracoholizm należy jednak patrzeć jak na formę patologicznego zachowania, a praca jest w tym przypadku rodzajem narkotyku. Szacuje się, że problem pracoholizmu może dotyczyć ok. 4-5% populacji.

Czas poświęcany na wykonywanie czynności nie związanych z pracą traktowany jest, przez osoby uzależnione od pracy, jako czas stracony. Odpoczynek przestaje być brany pod uwagę, bo przecież w tym czasie można „załatwić” tak wiele spraw związanych z pracą. Dni wolne od pracy wyzwalają u tych osób poczucie dyskomfortu, a nawet cierpienia, co można nazwać swoistym zespołem abstynencyjnym.

Pobyt poza pracą jest tylko fizyczny, bowiem przez cały czas nurtują ich natrętne myśli dotyczące obowiązków zawodowych. Myśli te obecne są podczas rozmów z bliskimi, oglądania telewizji czy wykonywania różnych czynności domowych.

Porównując pracoholizm do alkoholizmu można powiedzieć, że tak jak alkoholizm jest ucieczką od odpowiedzialności, tak pracoholizm jest związany z nadmierną odpowiedzialnością.

Wśród negatywnych konsekwencji pracoholizmu wymienia się narażenie na duży stres i tego konsekwencje (w tym szybsze wypalenie zawodowe), konflikty w relacjach praca-rodzina (praca utrudnia udział w życiu rodzinnym lub obowiązki rodzinne utrudniają pełnienie roli zawodowej, zaburzone relacje interpersonalne (kontrolowanie i lekceważenie współpracowników).

Czasami zaangażowanie w pracę może nawet doprowadzić do śmierci. Pierwszy przypadek nagłej śmierci (zawał u 29 letniego mężczyzny) odnotowano w 1969 roku w Japonii i nadano mu nazwę karoshi.  Karoshi odnosi się do przypadków zgonów w wyniku zaburzeń krążeniowo-sercowych u osób przeciążonych pracą i narażonych na silny stres. Dotyczy głównie tzw. „ludzi sukcesu” pracujących ponad 60 godzin tygodniowo i w niewielkim stopniu wykorzystujących urlopy. W kulturze japońskiej śmierć z przepracowania kojarzona jest z sukcesem, jest to wyróżnienie dla rodziny, a posiadanie w rodzinie kogoś, kto w ten sposób rozstał się z życiem jest powodem do dumy.

Zespół Golec uOrkiestra w piosence „Kto się ceni” śpiewa:

O karoshi sam się prosi
Ten co zbytnio kocha grosik
I pod groźnym okiem szefa spędza czas.

Życie przecież nie jest po to
By uwijać się z robotą
Ona zawsze znajdzie nas.

Więcej:

Skontaktuj się z nami:

Centrum Konsultacyjne AKMED
ul. Mokotowska 6a, Warszawa
e-mail: akmed@akmedcentrum.eu
tel. 608 521 431, 22 825 33 33, 22 8555055