akmed@akmedcentrum.eu

ul. Mokotowska 6a, Warszawa

news

Uzależnienie od narkotyków

Narkotyki znane są człowiekowi od kilku tysięcy lat. Stosowane były w celach leczniczych (głownie przeciwbólowo), orzeźwiających, pobudzających czy relaksacyjnych. Jedna z najstarszych wzmianek na ich temat jest dziełem greckiego historyka Herodota, żyjącego w latach ok. 484–426 p.n.e. Opisał on rytuał pogrzebowy z VII/VIII w. p. n. e. obowiązujący u Scytów (koczowniczych plemion irańskich), który polegał na tym, że po pochowaniu osoby zmarłej budowano z kamieni łaźnię, a na rozgrzane kamienie rzucano ziarna konopi. Powstająca para wprowadzała osoby uczestniczące w tym rytuale w stan euforii, uwalniający chwilowo od smutku spowodowanego utratą bliskiej osoby.

Bardzo dużo wzmianek historycznych można spotkać na temat, otrzymywanego z maku lekarskiego, opium i jego pochodnych. Jeden z ojców współczesnej medycyny Paracelsus (1493-1541) wynalazł na przykład alkoholową nalewkę z maku i nadał jej nazwę laudanum. W XVII w. została ona wprowadzona do lecznictwa (m.in. do „leczenia” alkoholizmu), a w kolejnych latach zaczęto ją stosować poza wskazaniami medycznymi dosyć powszechnie. Przekazy mówią, że podobno opium było jednym z celów wyprawy Krzysztofa Kolumba do Indii w 1492 r., a do 1800 roku jedna trzecia Chińczyków była od opium uzależniona W 1805 roku uzyskano z opium czystą morfinę i zaczęto stosować ją w medycynie jako środek znieczulający. W 1874 roku z morfiny wyodrębniono heroinę, a w 1887 heroinę zsyntetyzowano i zalecano jej wykorzystywanie do celów leczniczych. Dopiero w XX stuleciu opium i jego pochodne uznane zostały za narkotyki a ich stosowanie zostało ograniczone wyłącznie do celów medycznych.

Trzeba wiedzieć, że nawet sporadyczne przyjmowanie pochodnych makowca – opioidów (heroina), pochodnych konopi (marihuana, haszysz), amfetaminy czy kokainy może doprowadzić z czasem do uzależnienia.

Do najbardziej rozpowszechnionych w Polsce (poza alkoholem, lekami, tytoniem i kofeiną) substancji psychoaktywnych należą pochodne makowca czyli opioidy (opiaty). Działają one przeciwbólowo i poprzez redukcję lęku dają uczucie spokoju a niekiedy euforii. Bardzo szybko i bardzo silnie uzależniają.

Inną  substancją powodującą silne uzależnienie jest amfetamina oraz jej pochodne (deksamfetamina, metamfetamina), które  działają pobudzająco i  mogą być przyjmowane dożylnie, doustnie i do nosa (w postaci białego proszku) oraz mogą być palone. Spotykana jest pod wieloma nazwami („dexies”, „uppers”, „black beauties” , „bennies” i „diet pills”). Z kolei pochodna amfetaminy – metamfetamina znana jest pod nazwami: „crack”, „cristal”, „speed”, „go” czy „ice” i najczęściej zażywana drogą wziewną – palona w fajce lub wdychana po podgrzaniu na kawałku foliii aluminiowej. Na „czarnym rynku” można spotkać pochodną amfetaminy – MDMA (3,4-metylendioksymatamfetaminę) pod nazwami „Ecstasy”, „XTC”, „  Adam”.

Kokaina to kolejna substancja pobudzająca, która wywołuje głównie zależność psychiczną. Stosowana jest najczęściej w postaci białego, krystalicznego proszku, który się wdycha, wącha jako tabaczkę lub pali (nazwy slangowe używane dla określenia kokainy to: koka, śnieg, cios, laska, odlot, cukierek do nosa lub płatek, „charlie”). Można ją także połykać. Coraz częściej spotyka się osoby wstrzykujące sobie kokainę dożylnie. W niektórych kręgach „wciąganie” kokainy stało się modne i w „dobrym tonie” jest udostępnianie jej na spotkaniach towarzyskich.

Konopie indyjskie to roślina znana ludzkości od czasów starożytnych. Pierwszy zapis jej dotyczący został sporządzony przez wspomnianego już wcześniej Herodota IV w piśmie o Scytach w V wieku p.n.e.: „W ich ziemi rosną konopie, bardzo podobne do lnu pomijając wzrost i grubość, bo pod tym względem przewyższają len; rosną w stanie dzikim i są zasiewane”.  Są one traktowane powszechnie jako „narkotyk rekreacyjny”, jednak osoby palące je z pobudek psychologicznych (np. dla poprawienia samopoczucia, odprężenia) są bardzo podatne na powstanie uzależnienia. Najbardziej powszechnym narkotykiem z tej grupy jest marihuana. Badania mówią, że dym z palonych konopi indyjskich jest bardziej rakotwórczy niż dym z papierosów a u osób regularnie palących marihuanę przez pierwsze 24 godziny po odstawieniu THC następuje spadek nastroju, zmniejszenie apetytu oraz zwiększona pobudliwość. Długotrwałe przyjmowanie marihuany, szczególnie przez osoby młode, powoduje wystąpienie tzw. zespołu amotywacyjnego („wypalenia się”), który polega na stopniowej utracie zainteresowania codziennymi czynnościami i otaczającym światem. Wieloletnie dyskusje nt. tzw. medycznej marihuany doprowadziły w czerwcu 2017 roku do tego, że Sejm uchwalił ustawę zezwalającą na to, że konopie mogą być wykorzystywane do wytwarzania preparatów farmaceutycznych. Dzięki temu lekarze mogą ordynować sporządzenie leku recepturowego w aptece. Surowiec ma być sprowadzany z zagranicy ale trwa walka o to, żeby można było uprawiać konopie w Polsce, w sposób kontrolowany. Z kolei haszysz, otrzymywany jest ze zlepionej i sprasowanej żywicy konopi indyjskich bądź siewnych.  Zawiera on więcej THC niż marihuana, jest zazwyczaj palony z tytoniem (ręcznie robione papierosy – jointy) bądź ze specjalnych fajek wodnych. Nazwy slangowe to m.in.: gruda, kostka, placek, kwadrat, sztaba, klocek, czekolada, plastelina, chałwa. Alkaloidy, zawarte w konopiach indyjskich, bardzo trudno wydalają się z ustroju. Osoby uzależnione od marihuany walczą o jej legalizację i poszukują różnych sposobów na omijanie prawa. Są w tym niezwykle pomysłowi. Przykładem jest np. utworzenie w Denver, w stanie Indiana (USA) – Międzynarodowego Kościoła Konopi (The International Church of Cannabis), który ma być schronieniem dla palaczy marihuany.

Substancje  wziewne (inhalanty) to kleje, farby, lakiery, detergenty, rozpuszczalniki, aerozole, a nawet środki do prania na sucho i gaz propan-butan z butli turystycznych. Głównym ryzykiem związanym z wąchaniem tych związków są, poza możliwością śmiertelnego zatrucia, poważne uszkodzenia wątroby, nerek, serca oraz ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego. “Wąchacze” doznają nieodwracalnych zmian, umiejscowionych najczęściej w układzie nerwowym, oddechowym i krążenia. Bardzo łatwo dochodzi do przedawkowania i ostrego zatrucia, które ma ciężki przebieg kliniczny, bowiem objawy rozwijają się bardzo gwałtownie. Sam sposób przyjmowania (wdychanie np. z worka foliowego) oraz możliwość wystąpienia ostrej reakcji alergicznej z zablokowaniem krtani włącznie, stwarzają możliwość zgonu poprzez uduszenie.

Do najczęściej przyjmowanych w Polsce substancji  halucynogennych należą grzyby z grupy Psylocybe (spożywane suszone lub surowe). Ich przyjmowanie wywołuje omamy, zwłaszcza wzrokowe, iluzje, urojenia o różnej treści, mistyczne przeżycia religijne, czasami lęk, zaburzenia percepcji czasu, zaburzenia pamięci, napady paniki i agresji. Osoba będąca pod działaniem halucynogenów ma zafałszowany odbiór wrażeń zmysłowych („słyszenie” skórą, „widzenie” muzyki, poczucie „pływania” ciała i lewitacji). Doznaje ona barwnych wizji, uzyskuje zmianę poczucia kształtów i barw, zaostrzone widzenie kontrastów i detali, zaostrzenie wrażeń słuchowych oraz poczucie derealizacji. Zachowania będące skutkiem przeżyć związanych z doznaniami mogą stać się przyczyną gwałtownej śmierci.

Kwas  γ-hydroksymaslowy (GHB) należy do tak zwanych „narkotyków klubowych” (club drug), narkotyków, które towarzyszą planowanym działaniom kryminalnym, na przykład gwałtom podczas randek. Dał się poznać jest jako pigułka gwałtu, bowiem jego duże dawki wywołują niepamięć i utratę świadomości. Przedawkowanie GHB może doprowadzić do ciężkiego zatrucia i do śmierci.

Wykrywanie narkotyków

Materiałem, który jest najczęściej używany do badań na obecność narkotyków jest mocz. Różne grupy narkotyków są możliwe do wykrycia w moczu w różnym czasie:

Benzodiazepiny – ok. 72 godz.
Barbiturany – ok. 24 godz. – szybkodziałające ok. 7 dni – wolnodziałające
Amfetamina – ok. 48-72 godz.
Kodeina – ok. 48-72 godz.
Morfina – ok. 48-72 godz.
Kannabinoidy – ok. 5 dni (przy długim stosowaniu – do 30 tyg.)
Kokaina – ok. 72 godz. (a nawet dłużej)

To, jak długo narkotyk jest obecny w organizmie, zależy od wielkości przyjętej dawki, a także od tego jak długo i z jaką częstotliwością był przyjmowany oraz od ogólnego stanu zdrowia (w tym od wydolności wątroby) i od wagi osoby biorącej.

Minimalne stężenie narkotyku w moczu, pozwalające na stwierdzenie jego obecności w organizmie, wynosi dla:

Benzodiazepin – 50 ng/ml
Barbituranów – 200 ng/ml
Amfetaminy – 1000 ng/ml
Kannabinoidów – 50 ng/ml
Kokainy – 300 ng/ml
Opiatów – 300 ng/ml

Obecność narkotyków w organizmie można również stwierdzić w oparciu o badanie śliny, krwi lub włosów.

O obecności substancji psychoaktywnych w organizmie mogą także świadczyć nasze źrenice, które są: bardzo małe po: – opiatach
i silnych dawkach leków uspokajających i nasennych;  
bardzo duże po: kokainie, amfetaminie, metamfetaminie, efedrynie, atropinie i marihuanie.

Do narkotyków zaliczane są tzw. „dopalacze” czyli nowe substancje psychoaktywne.

Jeśli chcesz zobaczyć, że można sobie również z poradzić z uzależnieniem od narkotyków kliknij tutaj.

Więcej:

Skontaktuj się z nami:

Centrum Konsultacyjne AKMED
ul. Mokotowska 6a, Warszawa
e-mail: akmed@akmedcentrum.eu
tel. 608 521 431, 22 825 33 33, 22 8555055